Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
Poeta Sisey żył w Łobzie.
Mógłby napisać wiersz o bzie.
Już nie napisze.
Odszedł, skąd przyszedł.
Dudziarz mu zagrał na kobzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz