na końcu jesteś sam wśród tłumu samotnych
wszystko wypowiedziane twój los przesądzony
zaliczyłeś teorię oblałeś praktykę
próbujesz szukać sensu poprzez analogie
tymczasem nic pewnego piąta pora roku
może zmienić się w zimę albo się nie zdarzyć
wczesną wiosną pod drzewem zapalałeś znicze
a teraz mróz cię ubiegł spopielił magnolię
bez początku i puenty jest nasza samotność
chwytasz się słowa "nasza" jak tonący brzytwy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz