wszystko zależy od nastroju
dziś się wyspałem no i proszę
widziałem wiosnę w przedpokoju
pokój na wojnę z wojną poszedł
żona się nie zdziwiła nawet
wstawiła kwiaty do wazonu
i zaparzyła taką kawę
że zapach szedł do Waszyngtonu
do Moskwy dotarł do Pekinu
i ludzie których nie policzę
oprócz największych putinsynów
wyszli na place i ulice
tam zażądali takiej kawy
co dzień nie tylko raz do roku
we własne ręce wzięli sprawy
i z wojny z wojną wrócił pokój
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz