Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
Podążały na cmentarz do Yumy
stare pumy i młodych pum tłumy.
W bólu złączył je Pumeks,
kilku starszych już pum ex.
Wielodzietny i szorstki wróg gumy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz