Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
Wykończona jest dycha z Wałbrzycha.
Czuje słabość się poci i kicha.
Dreszcz inflacji ją trzepie.
Nie poznali jej w sklepie.
Bo ta dycha już całkiem nie dycha.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz