środa, 9 listopada 2022

Pełnia pełń

Jaka pełnia być musi nad Gdynią

Jaka noc wniebowzięta jest gdy nią

Księżyc po halołinie

Sunie toczy się płynie

Jakby wielką samotną był dynią


Jaka pełnia być musi nad Płaską

Jak tam cicho i pusto jak płasko

Nad jeziorem w jeziorze

Zęby sosen jak noże

Tną na oślep na niemo mam jasność


Ja samozwańczy gwiazd diagnostyk

Wątpiący w pełnię ja agnostyk 

W sny zagrzebany jak żółw błotny

Nieukończony tak samotny 

Jak ten ostatni jednorożec

O boże boże 


Jaka pełnia 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz