Jedenasty dzień listopada.
Dwa pochody. Po przodkach scheda.
Jedni mówią - nie warto już gadać.
Drudzy mówią - dogadać się nie da.
Da się. Nawet i z sąsiadami,
czego dowiódł już książę Mieszko.
Mam na myśli unię z Czechami,
którą zawarł żeniąc się Czeszką.
Z perspektywy tronu i łoża
można mówić o dobrym początku.
Oni mieli dostęp do morza.
My, zbyt krótko, do zdrowego rozsądku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz