Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
Dadaista z ulicy Conrada
do kelnera rzekł - O am yy... dada!
Po co zaraz tak wzniośle.
Pan się spił, panie pośle,
odrzekł kelner. Sto gram to przesada.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz