poniedziałek, 24 października 2022

Samba przed rozstaniem

gdzieś na księżycu płoną tamte świty

dżinsowa kurtka sukienka do pralni

rzucone w ogień jak my łatwopalni

powracający poświatą odbitą


gdzieś na księżycu nasza tajemnica

w ogrodzie nocy wygnieciona mięta

niech tam zostanie noc ją zapamięta

jeśli się zdarzy zaćmienie księżyca


jest ciemna strona księżycowej bani

tę znają tylko głuche telefony

gdy melodyjkę grają na czekanie


ale nasz księżyc nie miał drugiej strony

myśmy nie znali samby przed rozstaniem

zbyt łatwopalni żeby nie zapłonąć

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz