Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
Nie od dziś Biała Dama z Łańcuta
po krużgankach się snuje, jak struta
i w toalet drzwi tłucze.
Kustosz schował gdzieś klucze,
a tu liczy się każda minuta!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz