piątek, 2 września 2022

Pewien poeta spod Warszawy

 Pewien poeta spod Warszawy

zjechał na weekend do Wisławy,

by w jej mieszkaniu limeryczyć.

Na więcej nie mógł raczej liczyć.

Ona nieboszczka, on starszawy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz