pomiędzy jabłonkami
pająk rozpina hamak
złotozieloną muchę
kołysze psotny światłocień
a kiedy słońce cichnie
sypią się papierówki
dojrzałe gwiazdy kapią
w gryczane świerszczowiska
kosmiczne ziarnko maku
przerywa nić w hamaku
skazując na nieważkość
babiego lata nić
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz