Widziałem krasnoludka. Od razu zaznaczę -
nie piję przed południem, zgodnie z zasadami.
Krasnoludek, jak sądzę, również mnie zobaczył.
Uśmiechnął się, lecz ręce chował za plecami.
Skrzaty ze świata bajek. My przy nich olbrzymy.
Że mnie zdzieli zza pleców - ryzyko niewielkie.
Mówię mu: Z czym do ludzi? My w was nie wierzymy.
Odrzekł: A my w was owszem. Przyniosłem nadziejkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz