Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
Na penisie Janowi z Mogilna
opuchlizna zrobiła się silna.
Ludzie tam gospodarni.
Czasem nie ma młockarni,
a wymłócić po żniwach - rzecz pilna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz