środa, 29 grudnia 2021

Kamień

Strumieniem kropla spływa z góry.

Drży ptak nad tobą i pył gwiezdny.

Dalecy krewni.


Rybom od brzegu aż do brzegu.

Ptakom przestrzenie krasnopióre.

Kamieniom bezruch.


Powiedz, jak znosisz przemijanie.

Jak w nim się odnajduje kamień.

Czy ci nie ciężko.


Dachówką nieba. Oceanu

korkiem. Obłokiem nad wulkanem.

Lodowca pestką.


Kamień. Teraz go wody toczą.

Po milimetrze. Odtąd dotąd. 

Z kiedyś do teraz.


Milczy. Na głupstwa czasu nie ma.

Pulsuje wir. Paruje Ziemia.

Aż dech zapiera. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz