Niema jest pamięć. Jej krzyk niemy.
Nawet najcichsze słowo,
nie wyda nas i nie oceni.
Nie ma nas dla nikogo.
Nie ma nas dla nas. Dla rodziny.
Nie ma dla listonoszy.
Odkąd do siebie nie dzwonimy
i pisać nie ma o czym.
Życie niknącym biegnie ściegiem.
Prawie bezobjawowo.
A my, pod niegdysiejszym śniegiem.
Nas nie ma dla nikogo.
Jest tu i teraz. Nasza pamięć,
nie ma nic do roboty.
Jesteśmy sami. Tacy sami.
O czym tu mówić. O czym?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz