piątek, 4 grudnia 2020

Rama

Być tylko ramą wśród przepychu rzeczy

A cóż dopiero odczuwać w jej wnętrzu

Martwą naturę nieskończenie piękną

W miedzianym błysku zdmuchiwanej świecy 


Uchwycić światło nim płótno opuści

Dać nieśmiertelność jednodniowym makom

Monetom cytryn martwym oczom ptaków

Refleksom noża odbitym w ciemności


Na tle tak czarnym że obraz bez granic

Zdałby się wieczną abstrakcyjną pustką 

Naturą której natury nie znamy


Łatwiej uwierzyć w optyczne oszustwo

W fenomen światła ujętego w ramę

Największy sekret wykradziony lustrom 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz