Trochę szaro... Ale co to za nowina.
Całkiem szaro. Ale co to za szarada.
Nic dziwnego. Zwykła, szara zima.
Niech już pada! No i proszę, pada.
Śnieg. Śniegunio. Śnieżek. Śniegowisko.
Na szarotki. Na szalotki. Na szarytki.
Na Czarnocin. Na Zielonkę. Na Białystok.
Do północy dopust boży. Do pół łydki.
No i biało... I nawiało za kołnierze.
Jak co roku zasypało w bramie ciecia.
Do południa może leżeć taki śnieżek.
A ja wstałem. We mnie się obudził dzieciak.
Na tym zdjęciu mała Irka, druga z brzegu.
To ta chuda. I Dorotka. To ta duża,
jak choinka. A ty jesteś płatkiem śniegu.
Obok górnik. Niepodobny, bo w rajtuzach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz