wtorek, 1 grudnia 2020

Białe rajtuzy

Trochę szaro... Ale co to za nowina.

Całkiem szaro. Ale co to za szarada.

Nic dziwnego. Zwykła, szara zima.

Niech już pada! No i proszę, pada.


Śnieg. Śniegunio. Śnieżek. Śniegowisko. 

Na szarotki. Na szalotki.  Na szarytki.

Na Czarnocin. Na Zielonkę. Na Białystok.

Do północy dopust boży. Do pół łydki.


No i biało... I nawiało za kołnierze.

Jak co roku zasypało w bramie ciecia.

Do południa może leżeć taki śnieżek.

A ja wstałem. We mnie się obudził dzieciak.


Na tym zdjęciu mała Irka, druga z brzegu.

To ta chuda. I Dorotka. To ta duża,

jak choinka. A ty jesteś płatkiem śniegu.

Obok górnik. Niepodobny, bo w rajtuzach. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz