środa, 11 listopada 2020

sonata quasi una fantasia

 ... przeminie życie, lecz nic się nie stanie

bo nasza miłość pozostanie dłużej...


Gdy kompozytor zakończył pisanie,

księżyc adagio grał na klawiaturze.

Noc ubierała srebrne bransolety

i powtarzała się w tafli jeziora.


Dla ukochanej Ludwiga, Giulietty, 

była to tylko zgrabna anafora.

Obraz, odbity w oku tajemnicy,

równie ulotny jak gwiazd migotanie.


Przeminie życie, cóż więc pozostanie,

skoro świat cały odejdzie z nieżyciem?


W noc, nieskończoną znakiem zapytania,

wrócili falą migotliwych herców.

I nie dziwiło ich, że uszli śmierci,

lecz to, że księżyc gra na fortepianie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz