Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
Tak płochliwy żył pan pod Rybnikiem,
że na widok pań wpadał w panikę.
Więc pytały go - Może
jest pan gejem? - Broń Boże!
Jestem zwykłym waginosceptykiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz