Ech, październik... Niebezpieczna pora.
Historycznie, czas bolesnych rys.
Na zły czas, jest dobra metafora.
Osiem liter z wykrzyknikiem * * * * * * * *!
Ech, październik... Spracowany po kokardę.
Praca, dzieci, dom... Tak w kółko. I na bis.
A tu trzeba się urobić jeszcze bardziej.
Żadna frajda, ale trzeba - * * * * * * * *!
I nie chodzi tu o żadne wyuzdanie.
W końcu żaden z was top model ani miss.
Zaczynamy milionowe skandowanie.
Najważniejsze to się nie bać. Nie bać PiS!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz