wtorek, 9 czerwca 2020

kwiat jednej nocy

Noc taka krótka. Krótsza być nie może.
Srebrzystooka, jak woda w jeziorze. 

Okienko cudów zamknie się o świcie.
Porzucasz dom swój i spokojne życie.

Ufnych najbliższych i majętność całą.
Zwyczajne szczęście, którego wciąż mało.

Noc taka piękna, że aż niebezpieczna.
Lepiej ją prześnić, niż mieć ją na wieczność.

Rtęciowe bagna szarzeją świtaniem.
Czar jednej nocy wstał rozczarowaniem.  

A kwiat paproci? Marzysz o powrocie.
Do domu, w którym nie kwitną paprocie.

Pytasz o drogę. Lecz nie ma nikogo,
kto by powrócił taką samą drogą.

Będziesz się błąkał nocą bez pamięci.
Odbity światłem księżycowej rtęci.

Myślisz - poeta opowiada baśnie.
Lecz przecież baśń ta jest o tobie właśnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz