Po deszczu słońce. Potem deszcz.
I znowu słońce aż po zmierzch.
Po zmierzchu pełnia, albo nów.
Po nocy dzień. I noc. I znów
po wiośnie lato kończy bieg.
Wiatr niesie liście. Potem śnieg.
I znowu noc. I nowy dzień.
Błękit i chmura. Żar i cień.
Ile zatoczysz jeszcze kół.
Ile podróży, góra - dół.
Idziesz przez piekło, czy przez raj,
powtarzaj jedno - chwilo trwaj!
Świeć gwiazdo do skończenia dni.
Bo nie wiesz ty i nie wie nikt.
Czeka cię wszystko, albo nic.
Zanim się dowiesz, warto żyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz