Postawmy sprawę jasno. Mówmy po imieniu.
Nie szepczmy o "odejściu" i "ostatniej drodze"
poprzez "sen wiekuisty" do "krainy cieni".
Ani szept, ni milczenie, niczego nie zmienią.
Śmierć to śmierć. Sprawiedliwie do wszystkich przychodzi.
Postawmy sprawę jasno. Mówmy po imieniu.
Od samego początku znamy zakończenie.
Jeszcze żaden się taki człowiek nie narodził,
który żywy powróciłby z "krainy cieni".
Co tak osobliwego jest w naszym istnieniu,
że się z oczywistością nie możemy zgodzić?
Zakończenia nie chcemy nazwać po imieniu,
a nawet podświadomie tkwimy w przeświadczeniu,
że jeśli nie nazwiemy - to nam nie zagrozi
podróż w "sen wiekuisty" do "krainy cieni".
Jedną szansę nam dano. Jeden raj na Ziemi.
Wraz z nami w jednej chwili przekwitną ogrody.
Jeszcze tylko ktoś bliski wspomni po imieniu.
Albo ze snu się zbudzi, nie wiadomo czemu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz