wtorek, 11 czerwca 2019

żeby się nie bać

Tego spokoju mi trzeba
co kotu każe się mościć
w cieniu starego drzewa

Takiego potrzeba nieba
które graniczy z pewnością
że będzie pachniało chlebem

Takiej mądrości pod drzewem
dobrych i złych wiadomości
żeby się przyznać że nie wiem

Takiej odwagi po biegu
który się skończy w ciemności
by się zatrzymać nad brzegiem

I patrzyć złu w lisie oczy
nicości wybić kły wilcze
nie dać się nocy zamroczyć

Unikać prostych przemilczeń 
zwykłej miłości mi trzeba
żeby się nie bać nicości 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz