wtorek, 4 czerwca 2019

w ciszy

w ciszy wieczoru w ledowej poświacie
ciemność rozpięta na blejtramie okna
czerwone głowy ścina pelargoniom

tak obojętna że nie zauważa
na którą stronę kieruje spojrzenie
ty decydujesz czy spojrzysz jej w oczy

chyba że wcześniej rozpryśnie się szyba
albo przegapisz autowyłączenie
wtedy się zbudzisz nie wiedząc gdzie jesteś

katapultuje cię pluszowy fotel
pilot opadnie spadochronem dłoni
podległy prawu przyciągania ziemi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz