we śnie
pan piórko nurkuje bez maski
pozwala sobie
na swobodne opadanie
opuszczając tratwę łóżka
zanurza się we wspomnienia
im głębiej
tym woda cieplejsza
a barwy żywsze
szukając punktu odniesienia
kieruje się w stronę
zielonego oka
radia luksemburg
resztę tlenu zużywa
podczas krótkiej rozmowy
z kapitanem żbikiem
kiedy się wynurza
ciśnienie rozrywa go
na 24 godziny
bezsenności
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz