czwartek, 2 maja 2019

homosfera

rowu mariańskiego nie widać
wodą zalany do dna
skrywa miriady światów
im bliżej powierzchni
tym więcej światła
na beztlenowych wierszach
wyrastają trawy
wśród których psiaki
obsikują katedry
a gdy pełnia rozlewa się
srebrną oliwą po falach
sto kilometrów
nad najwyższą z iglic
milionem oczu
migocze poezja

my tobie również
mrugają wygasłe słońca

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz