płynąc w nurcie dzieciństwa
o świecie wiedziałem wszystko i nic
tyle potrzeba żeby stać się
nieśmiertelnym pyszałkiem
im więcej miałem życia
tym byłem uboższy
o przedmioty tracące
datę ważności
niespełnione marzenia i obietnice
pocieszałem bliskich
którzy tracili bliskich
ciągle pocieszam się mamo
żartuję z siebie przyjaciółko żono
a tu nie ma się z czego śmiać
boże z cmentarza
boże z mojej głowy
moim paszportem nie wiem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz