spłonęła nasza matka
madonna w paryżu
jak siostry bliźniaczki
na manhattanie
jak zwykły szary człowiek
w warszawie
co ty na to prometeuszu
co powiesz ludziom
z gliny i łez
z błękitnym ogniem
w oczach
co nam po twojej ofierze
gdy nie upilnowałeś
epimeteusza ni żony jego
pandory
przykuty do ekranu
każdy widzi inaczej
to ostatni moment
żeby być ostrożnym
opłakać stratę
i nie igrać z ogniem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz