unosząc się w traumie
niebieskiej wanny
pan piórko widzi w dali
surrealne obrazy
rozmazując krople snu
zapada w sanatorium
cztery rybiki apokalipsy
biegają po mokrej posadzce
z większymi szansami na przeżycie
niż człowiek rozumny
gdzieś pomiędzy drugim
a trzecim hejnałem
budzą go kroki strażaka
karlica w białym fartuchu
wyciąga korek
stymulowany
efektem Coriolisa
oddzielony od ciała
umysł zastanawia się
czy najwyższą formą życia
nie jest przypadkiem
nieśmiertelna
płonąca
żyrafa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz