stajesz się sobą pierwszym serca biciem
przed tobą życie
wzrastasz źdźbłem trawy w nieznanym ogrodzie
zakwita młodość
słońce cię karmi poją chmury dżdżyste
cień dają liście
pośród rodziny poplątanych pędów
jesteś i będziesz
przemija wiosna żar lata doskwiera
myślisz nie teraz
z każdym świtaniem odczuwasz niedosyt
sypią się kłosy
jednym pod żarna innym noce zimne
nie jesteś winny
wędrówkom ptaków ciszy w późnym lesie
ściemnia się jesień
nad tobą łapa wielkiej niedźwiedzicy
otwiera okno
ilu byś wcześniej mgławic nie policzył
jedna samotność
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz