oto ślepiec z magiczną latarnią
którą rzuca obrazy na ścianę
zamazane lecz dobrze mi znane
chociaż różne jak dna papilarne
przechodzimy przez białe pokoje
na tej ścianie kossaki y goya
drętwa ręka a stopa nie moja
przecież stąpam choć stąpać się boję
w snach powraca krążenie odbite
oczopląsem refluksem zajączka
gronostaje w nich wszy pospolite
pyszne pawie i brzydkie kaczątka
wszystkie "izmy" kolory zachwyty
Tuwim Leśmian Sztarbowski Szymborska
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz