piękna dziewczyno powiedz gdzie
byłaś? jak liść osiki drżę
wyobrażałem cię w malignie
przeczuciem że gorączką przyjdziesz
byłam w śnie
znaczyłam czoła ust karminem
cięłam na deski pień sośniny
wierzącym zaplatałam ręce
błądzącym wskazywałam miejsce
w żywicznej skrzyni
czuła kochanko z tobą wiatr
tchnij w nich nadzieję w lepszy świat
dozwól z ufnością spojrzeć w twarz
okryj na drogę w szary płaszcz
oni śpią
nie myśl już o nich porzuć złe
myśli, idź za mną w miękką mgłę
poprzez ogrody czarnych róż
teraz nic nie mów cicho już
zbudzisz sen
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz