środa, 9 maja 2018

ZNÓW

Nocami bywam tam i tu.
Czasami to zabawne
być lokatorem snów.

Ubrana w zapach bzu
rozkosznie gryziesz wargę.
Masz gęsią skórkę tam i tu.

Bezbłędnie i bez słów
znajduję sutki twarde
zbudzone z twego snu.

Nad ranem sam zostaję znów
i pies bezpański bardziej
nie jest samotny, jak ja tu.

Znów pustką się wypełnia nów.
Znikając w czwartej kwadrze
otulam się resztkami snu.

Ponownie ty. I znów brak tchu.
Pragnienie niepoprawne
snuje się świtem tam i tu.
Spuszczone jak zły pies ze snu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz