środa, 7 lutego 2018

na antarktydzie nie ma już magnolii

... a gdyby znowu
wpadł ptak do pokoju
w tęczowych piórach
na zaczęcie świata

czy mógłbym wtedy
chciwie zamknąć okno 
wejść w posiadanie
lub wykonać kopię?

nie zrobię tego
wystarczy że było

-----------------------------------------------

ty byłaś ogniem ja iskier wznieceniem
nam od jesieni kwitły przebiśniegi
gdy wychodziliśmy z tej samej rzeki
kusiły trawy i pachniała ziemia

na antarktydzie nie kwitną magnolie
wymarzły stycznie wypłowiały grudnie
latem bywało nam o niebo trudniej
gdy byłaś dymem a ja melancholią

jeśli kolejna jesień nam pozwoli
że się zejdziemy w jedno mgnienie oka
będziemy kwiatem rozwianej magnolii

uściskiem dłoni i nutą wysoką
wczorajsze śniegi nas już nie zabolą
przestań... nie musisz...
daj spokój...

daj spokój

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz