... a gdyby znowu
wpadł ptak do pokoju
w tęczowych piórach
na zaczęcie świata
czy mógłbym wtedy
chciwie zamknąć okno
wejść w posiadanie
lub wykonać kopię?
nie zrobię tego
wystarczy że było
-----------------------------------------------
ty byłaś ogniem ja iskier wznieceniem
nam od jesieni kwitły przebiśniegi
gdy wychodziliśmy z tej samej rzeki
kusiły trawy i pachniała ziemia
na antarktydzie nie kwitną magnolie
wymarzły stycznie wypłowiały grudnie
latem bywało nam o niebo trudniej
gdy byłaś dymem a ja melancholią
jeśli kolejna jesień nam pozwoli
że się zejdziemy w jedno mgnienie oka
będziemy kwiatem rozwianej magnolii
uściskiem dłoni i nutą wysoką
wczorajsze śniegi nas już nie zabolą
przestań... nie musisz...
daj spokój...
daj spokój
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz