który zupełnie nie spał.
Prosiły ciotki i stryj:
Czesiu, ty wreszcie śpij!
Błagały kuzynki dwie,
a on im na to - że nie!
Policjant i nocny stróż,
a Czesław: Nie - no i już!
Raz nawet prawie spadł z krzesła,
ale nie zasnął Czesław.
Mówili mądrzy docenci:
Czesiu, pomoże sen ci!
Zwołano nawet sympozjum,
by walczyć z tą animozją.
Aż w końcu jedna ze sław
spytała: Co z tobą, Czesław?
Co ci w tym spaniu nie w smak?
A Czesiek powiedział tak:
Niespania są dwa powody.
Po pierwsze, nie jestem już młody.
A druga prawda bolesna
jest taka, że rymu do Czesław
wciąż szukam i ciągle go brak.
Więc jak mam zasnąć? No jak?!
wciąż szukam i ciągle go brak.
Więc jak mam zasnąć? No jak?!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz