Kiedy mróz ściska serca ozimin
Marzną wróble i uszy zającom
Dokarmiajcie uczucia minimum
Wyrażajcie się o nim gorąco
Zwłaszcza wtedy gdy robi się biało
Spowalniają obroty planety
Poczęstujcie cieplutkim kakao
Poratujcie wełnianą skarpetą
Ono w zamian podpali pod kuchnią
Drugą zwrotkę dośpiewa w kolędzie
I, choć wielkim płomieniem nie buchnie
To do wiosny przeżyje i wejdzie
Ciepłą nocą przez okno na oścież
Latem dzikim upije się winem
Będzie kiedyś dojrzałą miłością
Opłaconą polisą na zimę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz