Piszę do Pani liścik z Wrzeszcza.
Pogoda mnie tu nie rozpieszcza.
Przed chwilką dzwonił w szyby deszcz, a
obecnie cisza brzmi złowieszcza.
Na obiad zjadłem filet z leszcza.
(Niby bez ości, a zakleszcza.)
Za oknem księżyc się wytrzeszcza
na groteskowy pomnik wieszcza.
Zegar na wieży czas obwieszcza.
Do zobaczenia... Tęsknię.
Grzeszczak
P.S
Jutro odwiedzę gminę Brzeszcze.
Jak coś wypatrzę, to zamieszczę
w następnym liście... Co by jeszcze...
KOCHAM!!!
Jak wrócę, to dopieszczę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz