Śniąc na jawie poeta liryczny
wyśnił sen najdziwniejszy na świecie.
Oto stworzył sam siebie w sonecie
atramentem, jak on, sympatycznym.
W poetyce właściwej sonetom
zawarł zdanie spisane w sanskrycie:
Należycie opiszesz swe życie,
jeśli siebie zrozumiesz, poeto.
Zgłębisz prawdy istotę i mitu.
Stan nirwany przedłożysz nad zamęt
i dostąpisz najwyższych zaszczytów.
Tylko spróbuj przełożyć fundament
swoich wierszy z języka sanskrytu,
na zwyczajny, do bólu, atrament.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz