środa, 22 lutego 2017

Pani skorpionem...

Pani skorpionem, a ja lwem
Nie dla mnie takie frutti
Ale niech pani to nie smuci
Jak jestem głodny, wszystko zjem

Kto panią zechce, jak nie lew
Mnie trudno jest wystraszyć
Ma pani takie nogogłaszczki
Od których burzy mi się krew

Pani w skupieniu marszczy brwi
Dla pani lew, to kotek
A we mnie głód się budzi i
Apetyt na kłopoty

Od kiedy skorpion liczy lwy
Lew zawsze przegra z głodem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz