W poniedziałek dwa polne koniki
założyły porządne buciki,
by móc chodzić po łące
i wyznały biedronce,
że udają się do Ameryki.
Najpierw przeszły przez Narew i Biebrzę
przeprawiając się mostem po zebrze
aby jeszcze przed zmierzchem
na tej zebrze, już wierzchem,
bez zmęczenia dojechać pod Zegrze.
Stamtąd Wisłą spłynęły do Gdyni
w małej łódce ze skórek cukinii
żeby zdążyć do wtorku,
znaleźć się w Nowym Jorku,
płynąc statkiem najszybszym na linii.
Lecz spóźniły się nieco koniki.
Statek wracał już do Ameryki,
Nie poddały się łatwo,
dogoniły go tratwą,
która zwie się od dzisiaj "Koń Tiki."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz