Na śmietniku, w pobliżu trzepaka,
w takie dni, gdy szaruga i słota
psa za próg nie wygonią ni kota,
przesiaduje dziwaczna pokraka.
I gdy przyjrzeć pokrace się baczniej
udowadnia pokraka dziwaczna ,
że nie może być bardziej pokraczna,
gdyż nie sposób wyglądać pokraczniej.
Ale czasem właściwość ma taką,
(chociaż rzadko, od razu zaznaczę)
że choć nadal jest dziwną pokraką,
prezentuje się zgoła inaczej
i urodę właściwą ma ptakom.
Wtedy płacze ze szczęścia lub kracze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz