wtorek, 9 lutego 2016

Zajączek

Za domem, gdzie strumyk i łączka,
goniła Monisia zajączka.
Zajączek po trawie pomykał,
i to się pojawiał, to znikał.

Raz nawet, jak złoty motylek,
dziewczynce wpadł w ręce na chwilę.
Lecz wkrótce nie było tam nic.
bo znowu  gdzieś kicał, kic kic!

Lecz kiedy na moment znów przysiadł,
dostrzegła zdziwiona Monisia
że troszkę wygląda inaczej,
niż zając i nie jest nim raczej.

Bo tylko odbiciem był słonka!
Więc nie miał on ani ogonka,
ni wąsów czy choćby futerka.
Figlarny zajączek z lusterka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz