O kartko biała!
O celulozo!
Czym cię zapełnić?
Wierszem, czy prozą?
Niepokalana
dziewicza chusto!
Z treści nieznana.
Dlaczegoś pustą?
Któż cię przeczyta
tabula rasa,
gdyś incognita
bez pół wyraza?
(Tu niech purysta
z bólu nie skika,
bo to licentia
jest poetica.)
O weny mojej
strzelisty akcie!
Jak tu cię przelać
na papier, jak cię?
Jak cię uwznioślić
w tworzenia szale,
kiedy tu jeszcze
nic nie ma wcale?
Jakąż dać duszę
i ortografię?
Wybacz, że muszę,
choć nie potrafię!
Jeszcze na koniec
skreślę pięć słówek.
Zawsze do usług!
Tępy ołówek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz