wtorek, 26 stycznia 2016

Mżawka

Za oknem szaro, siąpi mżawka
na dachy i na ludzi.
Ziewa w kominie mokra kawka.
W mieszkaniu Krzyś się nudzi.

Mży mżawka, nuda..Aż mam dreszcze,
kiedy te słowa piszę.
Nic nie zdarzyło się dziś jeszcze.
Ach, jak się nudzi Krzysiek.

Całkiem porządna mżawki dawka
na płoty i na koty.
Nici z wycieczek, no bo mżawka
i mowy nie ma o tym.

Może wyciągnąć by zabawki,
zamyślił się nasz Krzyś?
Lecz od tych myśli dostał czkawki.
Strasznie się nudzi dziś.

Nuda i mżawka.Teraz czkawka.
Czy długo to ma trwać ?
Znowu czka czkawka i mży mżawka.
Nic, tylko czkać lub spać!

Można się znudzić taką mżawką!
Mży od tygodnia prawie.
Krzysio firanki spiął agrafką
i zaczął śnić na jawie.

Przyśniło mu się, że na chmurze
huśtał się razem z deszczem.
Spoglądał z góry na podwórze,
a nawet dalej jeszcze.

Czasem do przodu, czasem w tył
leciała z nim huśtawka.
Z nieba się sypał srebrny pył,
jak czarodziejska mżawka.

Przez chwilę roześmianą twarz
zobaczył Krzyś w kałuży.
A gdy się ocknął urwis nasz,
czas mu się już nie dłużył.

Minęła mżawka, z mżawką czkawka
i nuda już nie drażni.
A wiecie czyja to jest sprawka?
Marzeń i wyobraźni!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz