Wieczorem babcia Barbara,
w swym małym domku pod lasem,
zasłania tarczę zegara,
by jej nie zbudził przed czasem.
Potem zakłada piżamę ,
wypija nasenne ziółka
i gdy zasypia, nad ranem,
zrywa ją ze snu kukułka.
Babcia, nie całkiem zbudzona,
pod łóżkiem pantofli szuka.
Kukułka jak nakręcona,
kuka i kuka i kuka!
Biegnie Barbara na taras,
tam sapie i groźnie fuka -
Skończ mi kukanie to zaraz!
A ta wciąż kuka i kuka!
Zamyka babcia sypialnię -
Bądź cicho! Zbudzisz mi wnuka!
Zachowuj się kulturalnie!
Kukułka kuka i kuka!
A wnuczek zbudził się z rana,
poważnie zmarszczył swe czółko -
Tak myślę, babciu kochana,
że ty masz zegar z kukułką.
Urocze :)
OdpowiedzUsuńDziękuję, Marto! Jeśli uzbiera się tych wierszyków więcej, to poproszę cię o pomoc w wyborze do książeczki
Usuń