Zaciekawić chcąc córeczkę
tata notes wziął niebieski
i specjalnie dla Tereski
narysował w nim kreseczkę.
Nim dziewczynka się spostrzegła
ojciec znów ołówka użył
i kreseczkę tę przedłużył,
tak, że sama w świat pobiegła.
Zapytała córcia mała
"Czy to jakieś czary, tato?
I co mama powie na to?
Gdzie ta kreska się podziała?"
"Wytłumaczę ci, rzekł tata,
jaka w kresce jest logika.
Ona biegnie, lecz nie znika,
gdyż dokoła świat oplata."
"Teraz jasne to, jak słońce!"
Wykrzyknęła w głos Tereska.
"Kiedy ma dwa końce kreska,
to się w końcu złączą końce!"
I gdy tata ją przytulił
usłyszała słowa taty
"Są na świecie różne światy,
lecz się wszystkie mieszczą w kuli."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz