Zanim sen sklei Helu twe oczy,
nim cię mama zaniesie do łóżka,
popatrz jeszcze jak w wannie się moczy
twoja żółta, gumowa kaczuszka.
Już cię tata szykuje do spania.
Mokre włosy odgarnia nad czołem.
Ty już kończysz codzienne zmagania,
a kaczuszka się mierzy z żywiołem.
Najpierw porwał ją wicher z suszarki
i spokojną toń wody zaburzył.
Kacze oczy zwęziły się w szparki
przerażone burzliwą podróżą.
Potem straszna podniosła się piana,
więc wołała kaczuszka do Heli:
Ratuj, ratuj mnie Helu kochana!
A to pienił się płyn do kąpieli.
Wreszcie wir ją pochwycił w swe szpony!
Lecz nim zdążył ci popsuć humorek
tata sięgnął na półkę z szamponem
i szczęśliwie odnalazł tam korek.
Potem wytarł zabawkę chusteczką,
tak jak mama Helenkę pieluszką.
Śpijcie dobrze. Dobranoc, córeczko!
Dzień się skończył. Dobranoc, kaczuszko!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz