poniedziałek, 25 stycznia 2016

Echo

Coś roześmiało się w ciszy,
myśląc, że nikt nie słyszy.
Ukryło się w leśnej głuszy.
Po uszy, uszy, uszy!

Potem, za kwadrans dwunasta,
na rynku starego miasta,
wpadło na chwilę do studni
i dudni, dudni, dudni!

Kiedy nadeszło południe
przeniosło się poza studnię -
zajmując dzwonnicę, by tam
bić w dzwony - bim bam, bim bam!

Czy tylko Zosia uważa,
że cichnąc, dźwięk się powtarza?
Czy mama czuje tak samo.
Co to jest mamo, mamo?

Mama spojrzała na Zosię.
Echo jest Zosiu tym "cosiem". 
Dziewczynka klaszcze z uciechą.
To echo, echo, echo! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz